Proszę czekać,
trwa ładowanie danych.

Diet map




Czwartek, 23 czerwca 2016 | 21:23:58 8. Dzień siódmy
Okej. Czyli tydzień diety za mną. I cztery dni ćwiczeń. Jutro pomiary i zobaczymy jak mi poszło.

Książkę doczytałam wczoraj. Ciężka bardzo. Nie można chyba jednoznacznie powiedzieć czy skończyła się dobrze czy źle. Chyba każdy musi sam zadecydować.

Dzisiaj w końcu trening sprawił mi przyjemność. Nie bylo tak że ledwo dyszalam. Kondycja sie poprawia.

Jest dobrze.




Komentarze (2)
Piątek, 24 czerwca 2016 | 07:18:18 Scorpionowa91 9

ja pomiary robię zawsze na koniec miesiąca ;) Teraz jak zaczęłam dietę też tak będę robić ;) cotygodniowe pomiary mogłyby mnie zniechęcić jeśli nie byłoby efektów... Trzymam kciuki za Ciebie ;)

Piątek, 24 czerwca 2016 | 12:13:32 alka666 220

A Ty jak odbierasz zakończenie książki - pozytywnie, czy negatywnie? U mnie z ważeniem się jest różnie. Czasami wchodzę na nią co trzy dni, jeśli czuję, że coś się dzieje. Innym razem nie tykam jej palcem przez 2 tygodnie i dłużej. Obrażam się na nią ;-)